Ośrodek narciarski w Szczyrku będzie czynny w sezonie 2026/2027! Wkrótce więcej informacji!

Co zrobić w razie wypadku na stoku narciarskim?

W czasie ferii zimowych w 2025 ratownicy GOPR Beskidy interweniowali na stokach narciarskich ponad 1000 razy (czyli statystycznie 24 interwencje dziennie). Do takich zdarzeń przyczyniają się m.in. lekkomyślność, brak wystarczających umiejętności, a czasami warunki pogodowe. Jak się zachować w razie wypadku na stoku - zarówno jako osoba poszkodowana, jak i świadek?
Spis treści

Dlaczego dochodzi do wypadków na stokach?

Wypadki na stokach narciarskich to najczęściej upadki na śnieg. Choć teoretycznie nie powinny być groźne, to prędkość robi swoje i narciarz kończy sezon ze skręconym nadgarstkiem, zerwanym więzadłem w kolanie czy wstrząśnieniem mózgu. Do upadków dochodzi z różnych przyczyn, jednak zwykle jest to niedostosowanie prędkości do warunków i swoich umiejętności, a czasami także jazda pod wpływem alkoholu. Zdarzają się również kolizje, które są wynikiem niezachowania odpowiedniej odległości od innych uczestników stoku oraz nieprawidłowego wyprzedzania czy zatrzymywania się w nieodpowiednim miejscu. Łatwo więc zauważyć, że przyczyny wypadków na stokach są podobne do przyczyn wypadków drogowych.

Co robić w razie upadku na stoku?

Jak napisał George R.R. Martin w „Starciu królów”: Każdy upadek to nowa lekcja, a każda nowa lekcja czyni nas lepszymi. Można jednak przypuszczać, że jeden z najwybitniejszych pisarzy fantasy miał na myśli upadek w sensie metaforycznym, a nie upadek na stoku narciarskim. Oczywiście wywrotka jest lekcją pokory i pokazuje narciarzowi, gdzie popełnia błędy i co powinien poprawić. Należy jednak mieć na uwadze, że każdy upadek stanowi zagrożenie. Jeśli nie dla samego poszkodowanego, to dla osób, które jadą za nim.

Udajemy się w bezpieczne miejsce

Jeżeli upadek zakończył się w miarę lekkim lądowaniem i nie stwierdzamy żadnych obrażeń, wówczas trzeba jak najszybciej wstać. Należy ustawić narty równolegle do siebie i prostopadle do stoku, co zapobiegnie ześlizgiwaniu się. Powrót do pozycji pionowej będzie łatwiejszy, jeśli ugniemy nogi i będziemy wspierać się na kijkach. Najłatwiej jednak wstać z pomocą innego użytkownika stoku, choć nie zawsze jest to możliwe. Jeżeli nie możemy wstać, wówczas trzeba przeczołgać się w bezpieczne miejsce, z którego będziemy dobrze widoczni dla osób jadących za nami.

Uwaga na ciężkie urazy!

Przy poważniejszych obrażeniach należy unikać poruszania się, ponieważ można w ten sposób pogłębić skutki urazu. W tej sytuacji pozostaje nam wezwanie pomocy, tj. ratowników GOPR i pracowników ośrodka narciarskiego. Jeżeli nie mamy telefonu przy sobie, musimy skorzystać z pomocy innych narciarzy. Prawdopodobnie i tak ktoś się przy nas zatrzyma i wezwie ratowników. Jednak jeśli tak się nie stanie, należy krzyczeć i machać, dopóki ktoś nie zwróci na nas uwagi.

Uwaga! Po upadku należy sprawdzić, czy na miejscu nie pozostał nasz sprzęt (np. kijki, gogle), które mogą doprowadzić do wywrotki osób jadących za nami.

Numer alarmowy dla wszystkich grup regionalnych GOPR: 601 100 300 oraz 985

Numer alarmowy ratownictwa górskiego w Austrii: 140

Numer alarmowy dla Niemiec: 112

Numer alarmowy górskiego pogotowia ratunkowego w Szwajcarii: 144

Numer alarmowy ratownictwa górskiego i jaskiniowego we Włoszech: 118

Numer alarmowy służb ratunkowych we Francji: 112 lub 15

Numer alarmowy ratownictwa górskiego w Liechtensteinie: 144

Numer alarmowy dla Słowenii: 112

Wypadek na stoku: jak pomóc poszkodowanemu?

Niezależnie od tego, czy jesteśmy sprawcami wypadku czy tylko świadkiem, mamy obowiązek udzielenia pierwszej pomocy poszkodowanemu. Nie jest to jedynie obowiązek moralny, ale powinność wynikająca z przepisów prawa karnego. Zgodnie z art. 162 Kodeksu karnego za nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w bezpośrednim zagrożeniu życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi kara pozbawienia wolności do lat 3. Dotyczy to wszystkich tego typu zdarzeń, w tym także wypadków na stokach narciarskich. Ale jak pomóc poszkodowanemu, żeby mu nie zaszkodzić?

Zabezpieczamy miejsce zdarzenia

W naturalnym odruchu często po zauważeniu upadku na stoku spieszymy z pomocą, sprawdzamy stan poszkodowanego i w razie potrzeby wzywamy pogotowie ratunkowe. Jednak zapominamy o zabezpieczeniu miejsca zdarzenia tak, aby inni użytkownicy stoku nie zderzyli się z poszkodowanym i przy okazji z nami. Co prawda na stoku nie włączymy świateł awaryjnych ani nie ustawimy trójkąta ostrzegawczego, ale możemy zasygnalizować zdarzenie w inny sposób. Wystarczy wbić dwie narty lub dwa kije narciarskie w śnieg, ustawiając je w kształt litery X. Taki znak należy umieścić w odległości 5-10 metrów przed miejscem wypadku lub dalej, jeżeli do zdarzenia doszło za zakrętem lub pod wzniesieniem.

Pomagamy poszkodowanemu

Miejsce wypadku należy zabezpieczyć jak najszybciej, aby móc niezwłocznie pomóc poszkodowanemu. Jak to zrobić? Oto szybkie przypomnienie zasad udzielania pierwszej pomocy:

  1. Sprawdzamy stan poszkodowanego. Jeżeli oddycha i jest przytomny, wówczas pytamy, czy dobrze się czuje i potrzebuje pomocy. Jeżeli poszkodowany nie może wstać o własnych siłach, wzywamy pomoc, tj. GOPR i ewentualnie pracowników ośrodka.
  2. Jeżeli poszkodowany jest nieprzytomny, ale zachowane jest krążenie i oddech, wówczas układamy go w pozycji bocznej ustalonej. Uwaga! Nie wolno zmieniać pozycji poszkodowanego w razie podejrzenia urazu kręgosłupa, rdzenia kręgowego lub miednicy.
  3. Jeżeli poszkodowany jest nieprzytomny, a jego oddech i tętno są nieodczuwalne, wówczas natychmiast przystępujemy do resuscytacji krążeniowo-oddechowej: 30 uciśnięć klatki piersiowej na 2 wdechy.
  4. Jeżeli poszkodowany krwawi, wówczas należy spróbować zatamować krwawienie poprzez uciśnięcie rany materiałem lub ręką.

Wzywamy pogotowie ratunkowe

W miarę możliwości należy jak najszybciej wezwać pomoc. Jeżeli nic nie wskazuje na uraz kręgosłupa i poszkodowany może wstać o własnych siłach, należy odprowadzić go w bezpieczne miejsce, a następnie skontaktować się z pogotowiem ratunkowym i pracownikami ośrodka narciarskiego. Jeżeli poszkodowany skarży się na ból lub jest nieprzytomny, nie należy go przenosić. Jeżeli nie ma potrzeby podejmowania RKO, wówczas w pierwszej kolejności wzywamy pogotowie ratunkowe. W przeciwnym razie jedna osoba niezwłocznie przystępuje do resuscytacji, a druga wzywa ratowników. Zazwyczaj na stokach narciarskich nie jesteśmy sami, więc łatwo o znalezienie kompana do pomocy.

Wzywając GOPR, należy podać następujące informacje:

  1. Gdzie doszło do wypadku (w tym nazwę ośrodka narciarskiego i trasę).
  2. Co się stało.
  3. Ile jest poszkodowanych.
  4. Jakie są obrażenia i objawy poszkodowanego.
  5. Jakie warunki panują na miejscu.
  6. Dane zgłaszającego wypadek.

Przydatne wskazówki:

  • Z ogólnym numerem alarmowym 112 często można połączyć się nawet pomimo braku zasięgu w telefonie. Jeżeli się to nie udaje, wówczas należy skorzystać z funkcji połączeń awaryjnych lub włączyć tryb oszczędzania baterii i spróbować zadzwonić z innego miejsca.
  • Przed wyjazdem w góry warto pobrać aplikację mobilną RATUNEK, która w razie wezwania służb ratunkowych automatycznie wysyła dane o lokalizacji miejsca zdarzenia.
  • Jeżeli nie możemy zadzwonić po pomoc, należy próbować zwrócić na siebie uwagę poprzez głośne wołanie lub inny sygnał (np. machanie kijem owiniętym kolorową chustą).

Czekamy na przybycie ratowników

Nawet jeżeli poszkodowany jest przytomny i reaguje prawidłowo, należy pozostać przy nim aż do przybycia służb ratunkowych. Jeżeli poszkodowany jest w kasku, nie zdejmujemy go. Robimy to jedynie w razie potrzeby, np. gdy trzeba przeprowadzić resuscytację, poszkodowany wymiotuje lub kask przeszkadza w oddychaniu. Staramy się również zabezpieczyć poszkodowanego przed hipotermią, np. okrywając własną kurtką. Przez cały czas rozmawiamy z poszkodowanym i dodajemy mu otuchy. Po przybyciu ratowników nie oddalamy się z miejsca zdarzenia, ale zdajemy relację z wypadku, odpowiadamy na pytania i podajemy swoje dane osobowe.

Jak zapobiegać wypadkom na stokach?

Wiem już, jak postępować w razie wypadku na stoku. Jednak byłoby idealnie, gdyby do takich sytuacji nie dochodziło wcale i nie było potrzeby wzywania pogotowia ratunkowego. Dlatego bardzo ważne jest, aby dobrze przygotować się do sezonu narciarskiego i zadbać o sprawność fizyczną i odpowiedni strój narciarski. Bezpośrednio przed szusowaniem należy zrobić rozgrzewkę, ponieważ jej brak często skutkuje kontuzjami na stoku. Ważna jest również pełnowartościowa dieta bazująca na węglowodanach złożonych, które dostarczają energii na dłużej. Niedobór kalorii czy płynów może bowiem doprowadzić do osłabienia, a wówczas trudniej zachować uwagę czy dobrą koordynację ruchów.

Nade wszystko jednak trzeba dbać o bezpieczeństwo na stoku, przestrzegając podstawowych zasad obowiązujących w zorganizowanych terenach narciarskich. Co to znaczy w praktyce? Otóż podczas zabawy na śniegu należy zachować zdrowy rozsądek i mierzyć siły na zamiary. Styl jazdy i prędkość dostosowujemy zarówno do własnych umiejętności, jak i warunków panujących na trasie. Pamiętajmy też, że inni mogą popełniać błędy. Dlatego zachowujemy szczególną ostrożność, gdy widzimy osoby, które swoich zachowaniem zdradzają brak doświadczenia (np. częste upadki). Korzystajmy również z kasku i dla bezpieczeństwa swojego i innych nigdy nie jeździmy po spożyciu alkoholu.